Księgowy oszust prosi o łaskę
Bernard Ebbers, były szef spółki telekomunikacyjnej WorldCom, która upadła w wyniku oszustw księgowych, zwrócił się do prezydenta George’a W. Busha z prośbą o ułaskawienie - pisze “Gazeta Wyborcza”.
Ebbers odsiedział niewiele ponad dwa lata z 25-letniego wyroku za udział w zmowie przestępczej, oszustwa księgowe i inwestycyjne, które doprowadziły do jednego z najbardziej spektakularnych bankructw w historii. Kierowany przez niego WorldCom był obok Enronu największą spółką, która padła ofiarą przekrętów w księgach rozrachunkowych - donosi “GW”.
We wniosku u ułaskawienie Ebbers utrzymuje, że został pozbawiony szansy przeprowadzenia sprawiedliwego procesu, a wymierzona mu kara jest zdecydowanie za wysoka.
Jak przypomina gazeta, przed upadkiem WorldComu Ebbers należał do najbardziej wpływowych szefów spółek w USA. Media szeroko opisywały jego wystawny tryb życia i ogromne zarobki. Jednak przed pójściem do więzienia Ebbers został zmuszony do oddania praktycznie całego swojego majątku. Żonie pozostawiono jedynie drobne pieniądze na pokrycie wydatków na prawników oraz skromne życie.
Osobiste mienie Ebbersa to i tak kropla w morzu tego, co stracili inwestorzy. Łączna wartość akcji Worldcomu zmniejszyła się bowiem o 180 miliardów dolarów po ujawnieniu skandalu i bankructwie firmy.